Blog Weroniki i Tomka

And the Oscar goes to.....


..."Peter and the Wolf"!

TAAAAK!!!

Tak proszę Państwa, Oscar za Animowany Film Krótkometrażowy dostał się ekranizacji baletu Prokofiewa "Piotruś i Wilk"! I czemu się tak cieszę? Bo film powstał w koprodukcji brytyjsko-polskiej. Konkretniej, ze strony polskiej w produkcji filmu udział brało łódzkie studio filmów animowanych i lalkowych Se-Ma-For. Z mojej Łodzi!

Wydawało się, że Se-Ma-For lata świetności ma już za sobą - nie uwierzę, że w latach szczenięcych nie oglądaliście Misia Uszatka, Zaczarowanego Ołówka czy Przygód Kota Filemona! - niestety, od lat nic nowego się w Se-Ma-Forze nie działo. Może po sukcesie "Piotrusia i Wilka" Se-Ma-For odżyje i znów w Łodzi będą robić najlepsze filmy animowane i lalkowe. Rozmarzyłam się ;)

Pluję sobie w brodę, że nie udało mi się dotrzeć na łódzką premierę "Piotrusia..." w 2007 roku, ale chyba jestem usprawiedliwiona - odbyła się dzień po moim ślubie. Za to już ostrzę sobie zęby na kolejną koprodukcję Brytyjczyków i Se-Ma-Fora, czyli "Świteź". A "Piotrusia..." będę musiała zdobyć w jakiś inny sposób.

Pozdrawiam,
Weronika

P.S. Tak jest! Jestem dumna, że jestem z Łodzi!