Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: październik 2009

puszka.jpg
imprezy wszelakie

J-dag 2009

Wczoraj (30 października !) był w Danii J-dag, czyli dzień, w którym do sprzedaży wchodzi świąteczne piwo marki Tuborg: Piwo oficjalnie zaczynają sprzedawać o 20.59, a Carlsberg (marka Tuborg należy do Carlsberga) z wielką pompą rozwozi to piwo po wybranych pubach w całej Danii specjalnie obrandowanymi ciężarówkami. Dla osób włądajaćych duńskim - więce informacji o J-dag tutaj. Ciężarówki o... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Taaaaa....

Z naszego "Odlotu" w 3D wyszła d***, bo kolejka w Cinemaxx zawijała trzy razy i miała co najmniej pół kilometra. 30 minut stania jak nic! Więc wzruszyliśmy ramionami, poszliśmy na romantyczną niedzielną kolację do MacDonald's i wróciliśmy do domu. A w 3D to sobie obejrzymy "Avatara", jak już będzie w kinach, o! Tak jakoś w grudniu :)Pozdrawiamy,Weronika i Tomek czytaj dalej

imprezy wszelakie

Ukulturalniamy się

A konkretniej, to ja się ukulturalniam (tylko dlatego sama, że Tomek wrócił wczoraj z Grecjii po 22.00). Byłam wczoraj na "Pierwszych symfoniach Mahlera oraz Bernstein'a" razem z ludźmi z pracy. Żeby nie było tak na poważnie, najpierw oprowadzili nas po przybytku DR Byen opowiadając co i jak (byliśmy w prawdziwym studio nagraniowym! odlot - tylu przycisków na raz nigdy w życiu nie widziałam :),... czytaj dalej

komentarze: 5
niecodzienność

W Szwecji fajnie jest!

Wypad do Lund udał się nam całkiem-całkiem - mogłoby być ino trochę cieplej! Chociaż przynajmniej dobrze, że nie padało za bardzo....Powłóczyliśmy się po mieście we czwórkę, wypilismy kawę i zjedliśmy tartę, obejrzeliśmy wnętrze katedry (bardzo mi się podobała), pospacerowaliśmy po mieście, w przypadkowym optyku zagięliśmy mi oprawki od okularów (za darmo, rzecz jasna - bo to Szwecja przecież :... czytaj dalej

codzienność

I wszyscy mówią "mlask" !

Szefa mam fajnego, bez dwóch zdań, ale jak go nie ma, to trzeba to jakoś uczcić! Henning wziął dwa dni urlopu, w związku z czym postanowiliśmy zastosować się do przysłowia jak kota nie ma, myszy harcują :) W sumie nie wiem, kto rzucił hasło "robimy imprezę!" - chyba to była Malou - ale szczegóły dogadaliśmy nad wyraz szybko. Ja podjęłam się zrobić jabecznik (z dużą ilością cynamonu i rodzynków)... czytaj dalej

imprezy wszelakie

Jesień w pełni

W Danii pogoda bardzo jesienna - wieje, pada, leje, mży i siąpi. Słońca jak na lekarstwo, temperatura leci w dół każdego dnia (u nas włączyli już nawet ogrzewanie!). Pomimo pogody bawimy się przednio, i równie przednie plany mamy na resztę miesiąca. Bo żadna paskudna pogoda nam niestraszna!W ramach korzystania z jesieni pełną piersią byliśmy na:a) lekcji salsy z Agą i Piotrkiem w niedzielę - by... czytaj dalej

recenzje

Fajny film, dobra książka

W czwartek byłam z Anią i Christianem na bardzo fajnym filmie - polski tytuł brzmi "Dziewczyna, które igrała z ogniem" i chyba jest aktualnie w polskich kinach. Jest to ekranizacja drugiej częścu trylogii Stiega Larssona, szwedzkiego dziennikarza i pisarza, zmarłego w 2004.Cała trylogia obejmuje:1. "Męźczyzn, którzy nienawidzą kobiet" (szw. "Män som hatar kvinnor", dun. "Mænd der hader kvinder"... czytaj dalej

komentarze: 4
niecodzienność

Zdjęcia z imprezy "Miami Vice"

W końcu udało mi się dorwać zdjęcia z pracowej imprezy "Miami Vice", o której pisałam tutaj. Zdjęcia są prześmieszne, bo zdecydowana większość przebrała się - a niektórzy włożyli w swój strój narawdę sporo wysiłku. Tak jak pisałam, wyglądałam okropnie. Dowód rzeczowy macie tutaj: Ja to ta niższa, po prawej stronie :)Jeżeli ktoś byłby zaintresowany, więcej zdjęć jest w moich albumach na Picas... czytaj dalej