Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: luty 2008

Siłownia, basen, sauna.

Dzielnicowy ośrodek sportowy użytkuję zazwyczaj w powyższej kolejności, ale nie zawsze. Czasami idę tylko na basen i saunę, czasami tylko na siłownię i saunę, zależy od nastroju (i pogody - dziś nie poszłam na basen, bo zapomniałam suszarki, a strasznie wiało).Nieważne jaką kombinację wybiorę, na każdym kroku czyhają na mnie najrozmaitsze atrakcje. Na siłowni zazwyczaj jest ze czterech Turków, ... czytaj dalej

komentarze: 4

And the Oscar goes to.....

..."Peter and the Wolf"! TAAAAK!!! Tak proszę Państwa, Oscar za Animowany Film Krótkometrażowy dostał się ekranizacji baletu Prokofiewa "Piotruś i Wilk"! I czemu się tak cieszę? Bo film powstał w koprodukcji brytyjsko-polskiej. Konkretniej, ze strony polskiej w produkcji filmu udział brało łódzkie studio filmów animowanych i lalkowych Se-Ma-For. Z mojej Łodzi!Wydawało się, że Se-Ma-For lata świ... czytaj dalej

Zdjęcia z wczoraj

Poniżej zdjęcie które cyknęłam chłopakom w trakcie ich wygłupów (z lewej Fin, z prawej Anglik):I kwiatki, które od nich dostałam ;)Pozdrawiamy,Weronika i Tomek czytaj dalej

komentarze: 2

Koledzy na obiedzie

Wczoraj zaprosiliśmy na obiad kolegów Tomka. Kolegów było dwóch, Anglik i Fin. Oboje nie mieszkają w Kopenhadze na stałe, tylko tak zostali na weekend bo Anglik odchodzi z pracy i w piątek mieli pożegnanie. Anglika spotkałam już wcześniej, natomiast z wielką niecierpliwością czekałam na Fina - nasłuchałam się od Tomka mnóstwo opowieści na jego temat i chciałam poznać go osobiście. Na pierwszy r... czytaj dalej

Dobrodziejstwa internetu

Tak proszę Państwa, to nie żaden dowcip! Dziś uświadomiłam sobie w pełni, jaką fajną rzeczą jest internet. I ile na tym oszczędzamy (zwłaszcza, że za stałe łącze płaci nasz ulubiony sponsor, Carlsberg ;)Po pierwsze, i najbardziej oczywiste, e-maile (oraz GG, oraz Picassa). Fajna sprawa, pomimo faktu że list tradycyjny idzie z Danii do Polski w trzy dni (w drugą stronę jest gorzej, niestety). Zn... czytaj dalej

komentarze: 6

Narty !

Oficjalnie chciałam zawiadomić, że nie będzie nas na Wielkanoc w Polsce, bo jedziemy na narty! TAK!! Nareszcie! Po zeszłorocznej przerwie spowodowanej ślubem (ach, ten stres, i ten brak czasu, i ten brak gotówki :) wracamy na stok! Strzeżcie się, współnarciarze oraz współsnowboardziści!A teraz więcej szczegółów: jedziemy do Austrii, konkretniej - pod Salzburg, a już najkonkretniej jak się da - ... czytaj dalej

komentarze: 2

Romantyczny weekend w Paryżu

Walentynki tuż-tuż, i chociaż to paskudne komercyjne amerykańskie święto, skłaniają do refleksji.Tomkowi i mnie, na przykład, nasunęła się taka refleksja: "co to znaczy romantyczny weekend w Paryżu?" Co, dokładnie, się robi, jak się jedzie na romantyczny weekend do Paryża?My, jak myślimy o Paryżu, to myślimy o: Wersalu, Luwrze, Notre Dame, Sacre Coeur, Montmartre, Sorbonie, wieży Eiffla, Sekwan... czytaj dalej

komentarze: 2

Zalety spacerów, albo wiosna idzie!

W Kopenhadze pogoda panuje iście wiosenna: słonko świeci, temperatury z rodzaju tych wyższych (tak ok. 10 stopni), bezchmurne niebo, o dziwo tylko słaby wiaterek powiewa. W przydomowych ogródkach masowo pojawiają się przebiśniegi i krokusy. Ptaszęta urządzają poranne koncerty. Krzaki nieśmiało zaczynają wypuszczać pierwsze pączki - w końcu to dopiero początek lutego. Jednym słowem, sielanka.W z... czytaj dalej

komentarze: 2

Dramat w odcinkach

Doprawdy, kurs duńskiego dostarcza mi rozrywek rodem z telenoweli brazylijskiej, o jakich nigdy nie śniłam.Mamy wątek obojętnego męża-Duńczyka, który:a) co weekend wychodzi gdzieś z kumplami, nie troszcząć się o to, że jego żona-Amerykanka nie ma tutaj żadnych znajomych,b) intensywnie odwiedza swoją mamusię-Dunkę, która nie mówi po angielsku; oczywiście żona-Amerykanka jest zobowiązana odbywać ... czytaj dalej

Mewy i statki

Kopenhaga to duże miasto. Razem ze wszystkimi "przyległościami" - około półtora miliona mieszkańców. Zazwyczja nie czuję więc, że mieszkam nad morzem (chyba, że akurat wieje), bo nie mieszkam nad samym brzegiem, a zimą nie uskuteczniamy wypadów na plażę.Ale odkąd pracuję coraz wyraźniej uświadamiam sobie, że TERAZ MIESZKAM NAD MORZEM. Sprawa jest nadzwyczaj prozaiczna: wszystkie sale konferency... czytaj dalej

komentarze: 2