Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: luty 2010

podróże małe i duże

Zorze polarne

Nam nie było dane zobaczyć, natomiast Aga, która ostanio przeprowadziła się do Nuuk i udzieliła nam bardzo przydatnych i wyczerpujących informacji na temat Grenlandii przed naszą wyprawą, widuje je podobno co drugi dzień z okna swojej sypialni. Wyglądają o tak: Made by Aga, opublikowane za jej wiedzą i zgodą. PIK, czy taką nagrodę zaakceptujesz, czy wolisz cos innego? Bo tak ogólnie mamy spo... czytaj dalej

komentarze: 1
podróże małe i duże

Po powrocie z Grenlandii...

...stwierdzam, że Aurora Borealis, zwana po naszemu zorzą polarną, się chyba na mnie uwzięła - już drugi raz jedziemy na daleką północ żeby ją zobaczyć, i już drugi raz nam nie wychodzi: a to za dużo chmur, a to księżyc za jasno świeci.... A podobno tym razem pojechaliśmy w miejsce, które się idealnie do tego celu nadaje, mało tego, w Kangerlussuaq wybudowano cały ośrodek naukowy badający zorze... czytaj dalej

komentarze: 3
niecodzienność

Naleśnikowy Wtorek :)

Dziś Ostatki, które w tym roku uczciliśmy tak jak Anglicy, Irlandczycy i Litwini, czyli ........ naleśnikami! W tych trzech krajach bowiem Ostatki nazywają się Naleśnikowym Wtorkiem albo Naleśnikowym Dniem (Pancake Tuesday albo Užgavėnės), i tak jak nazwa wskazuje, w ten dzień należy zrobić - i zjeść - naleśniki. Naleśniczki z powidłami śliwkowymi mojej Mamy.... mniam... bardzo fajna tradycja :... czytaj dalej

komentarze: 3
podróże małe i duże

Rozwiązanie zagadki z czwartku :)

Na zadane pytanie poprawnie odpowiedział PIK, chociaż nie do końca rozumiem, jak do tego doszedł: tak, w tym roku jedziemy na Grenlandię, ale na nasze plany w żadne sposób nie wpływa fakt, że Grenlandia należy do Danii - końcu planujemy też wyprawę na norweskie Lofoty, a w zeszłym roku pojechaliśmy na Islandię....Tak czy owak, PIK, jaką nagrodę sobie życzysz? W granicach rozsądku chętnie jakoś ... czytaj dalej

komentarze: 8
recenzje

Pawlikowska vs. Filipczak

Jestem świeżo po lekturze książki "Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet" Marzeny Filipczak i nie mogę oprzeć się porównaniu jej do pozycji "Poradnik Globtrotera, czyli Blondynka w podróży" Beaty Pawlikowskiej, którą czytałam już jakiś czas temu (a konkretnie, przed wyjazdem do Ameryki Południowej). Skusiłam się na książkę MF przeczytawszy recenzje na stronie merlin.pl: wszyscy ... czytaj dalej

komentarze: 2
podróże małe i duże

Zagadka :)

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, a my postanowiliśmy w tym roku kontynuować nową świecką tradycję zapoczątkowaną zeszłorocznym wyjazdem na Islandię i pojechać w lutym w jakieś szalone miejsce. I w związku z tym zagadka:Dokąd jedziemy w tym roku???W ramach podpowiedzi powiem, że jest tam zimno i dużo gór lodowych :)Na odpowiedzi czekamy do końca dnia w Walentynki, czyli do 24.00 w najbl... czytaj dalej

komentarze: 4
imprezy wszelakie

Gordon Ramsay night w piątek

Tak jak obiecałam, dziś trochę więcej o Gordon Ramsay night, która odbyła się w zeszły piątek u nas w chałupie. Pomysł wspólnego gotowania z wyszedł chyba od Maibritt, która wątpiła czy którąś z potraw Gordona da się ugotować bez trzydniowych przygotowań.... i tak, od słowa do słowa, podjęliśmy się udowodnić, że się da :)Bawiliśmy się w trakcie fantastycznie, chociaż przyznajemy się bez bicia, ... czytaj dalej

komentarze: 4
zdjęcia

Oj, działo się, działo...

W końcu zebrałam się w sobie żeby napisać parę słów i wrzucić ostatnie zdjęcia... a jest ich niemało, ponieważ z wizyty w Azji Tomek przywiózł nie tylko mnóstwo zdjęć, ajpoda, jadeitową biżuterię, najróżniejsze herbaty i przyprawy, ale również nowy obiektyw - Sigma 30 1.4, i teraz trzaska zdjęcia na lewo i prawo. Dość powiedzieć, że wczoraj zaprosiliśmy przyjaciół na gotowanie (wieczór pod tytu... czytaj dalej

komentarze: 4