Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: marzec 2012

niecodzienność

Sława, sława, sława :)

    A dopóki nie naprawią nam sieci, to poczytajcie sobie artykuł w którym występujemy całą trójką: nazywa się Z dzieckiem w Hong Kongu i wersja papierowa pojawiła się w kwietniowym wydaniu miesięcznika "Mamo, to ja".   Coraz sławniejsi się robimy, no! :)   Pozdrawiamy, Załoga G czytaj dalej

niecodzienność

Internet padł!

  Jakieś kuku się nam zrobiło z internetem w domu, więc niestety dopóki nie uda się nam tej małej awarii naprawić, nowych notek nie będzie.   Pozdrawiam, Weronika czytaj dalej

chiński, Chiny i Chińczycy

China Daily, 21.03.2012

  Dzisiaj naprawdę tylko tytuły z pierwszej strony - nawet bez autorów - bo jestem padnięta i oczy mi się same zamykają.   Wydanie ogólne: 1. Zwiększa się optymizm przedsiębiorców w Chinach - mierzony najróżniejszymi wskaźnikami - i to pomimo spowolnienia wzrostu gospodarczego. [jak oni to robią? może trochę wyeksportują do Polski?] 2. Firma ochroniarska zapewniająca kompleksową ochronę wy... czytaj dalej

codzienność

Wiosenne przesilenie

  Nie wiem, co się ostatnio ze mną dzieje, ale jakoś nie mam na nic siły - na pisanie notek również - to znaczy, jakoś funkcjonuję do 20.00, góra 20.30, potem mam siłę tylko na siedzenie w fotelu i czytanie książek. A czasami po prostu zasypiam o 21.00, zazwyczaj na kanapie w dużym pokoju bo usiłujemy coś oglądać - na przykład Fakty - Tomek przykrywa mnie kocem a później budzi jak sam idzie sp... czytaj dalej

10_oN_big.jpg
chiński, Chiny i Chińczycy

Pieniądze w Hong Kongu

  Pomimo, że Hong Kong jest teoretycznie częścią Chin, ma własną walutę, dobrze znaną finansistom (jest to ósma najczęściej kupowana waluta na świecie), a tak średnio reszcie świata - nazywa się Hong Kong dolar, skrót HKD, i dzieli się na 100 centów. Od 1983 jest związany z - niespodzianka! - wcale nie juanem chińskim, tylko dolarem amerykańskim, i kurs kształtuje się na poziomie 7,75-7,85 HKD... czytaj dalej

komentarze: 10
niecodzienność

Zamiast prasówki

  Niestety, wróciłam dzis później do domu i nie załapałam się na China Daily, a The Standard nie zamierzam czytać (dziękuję, jeden egzemplarz mi wystarczył!) napiszę więc na inny temat, również związany z lekturą.   Zacznę dookoła - czytam pudelka. Nie jest to rozrywka najwyższych lotów, ale jeżeli w MTR jest taki tłok, że nie da się otworzyć książki, albo wracam z pracy wyżęta jak ścierka, ... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Pracowity tydzień i niedzielna wycieczka

  Ubiegły tydzień obfitował w niecodzienne wydarzenia: przede wszystkim wzięłam sobie wolną środę, żeby złapać trochę oddechu po kołowrotku w pracy, a także po to, żeby pójść z Tygrysem na Dzień Sportu organizowany przez jego żłobek.   Muszę powiedzieć, że impreza mnie rozczarowała - oprócz paskudnej pogody (wiało, mżyło i było zimno - cóż, na to nie mieli wpływu) panował nieziemski chaos, b... czytaj dalej