Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: kwiecień 2010

podróże małe i duże

Wizyty, przyjazdy, wyjazdy....

Od jakiegoś czasu ledwo mam czas się złapać za cokolwiek w domu, już o takich frywolnościach jak pisanie bloga nie wspominając, tak więc jestem bardzo w plecy z opisywaniem życia codziennego.Chronologicznie i w telegraficznym skrócie - bo czasu nadal nie mam za dużo - to było tak:1. odwiedzili nas Łucja z Mirkiem i Krzysiem - było bardzo sympatycznie, chociaż goszcząc dwulatka trzeba mieć oczy ... czytaj dalej

imprezy wszelakie

Trzy lata razem :)

Dzisiaj stuknęła nam trzecia rocznica ślubu, fachowo nazywana skórzaną (to chyba znaczy, że powinnam sobie kupić adekwatne do sytuacji wdzianko :), i wbrew duńskiemu trendowi ani myślimy się rozwodzić - co tu ukrywać, dobrze nam razem :)Z tej okazji życzymy sobie wzajemnie jeszcze wielu takich rocznic, oby wszystkie kolejne lata były równie szczęśliwe i ciekawe jak do tej pory, z dużą ilością p... czytaj dalej

komentarze: 7
niecodzienność

Wulkan Eyjafjallajökuld

Wybuch rzeczonego wulkanu na Islandii sparaliżował całą północną Europę - duńskie lotniska są zamknięte od czwartku od godziny 18.00 i nie zostaną otwarte wcześniej niż w sobotę o 8.00 (informacje za stroną lotniska Kastrup: po duńsku lub po angielsku). Oprócz Danii swoją przestrzeń powietrzną zamknęły: Szwecja, Norwegia, Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy, Polska, Czechy, Słowacja, Austria, Lit... czytaj dalej

komentarze: 4
praca

Pochwalimy się, a co!

Dziś odbyłam długą i poważną rozmowę z szefem, która zakończyła się otrzymaniem przeze mnie podwyżki. Tak, tak, tak! że tak sparafrazuję byłego już premiera Marcinkiewicza. Podwyżka nie jest powalająca, ale po pierwsze, dostałam "za zasługi" a nie inflacyjną, a po drugie, zawsze to coś! Tym samym doszlusowałam do Tomka, który podwyżkę dostał już jakiś czas temu (ah! nieporównywalną z moją, ale ... czytaj dalej

codzienność

Kajam się...

Wiem, że długo już nie pisałam, ale jakoś tak nie było czasu... a ponieważ dalej nie ma, to tylko napiszę, że u nas wszystko ok, żyjemy, wróciliśmy do Kopenhagi, Tomek już poleciał do Chin, wraca za 2,5 tygodnia.A więcej napiszę, obiecuję, ale później, później! Pozdrawiamy,Weronika i Tomek czytaj dalej