Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: kwiecień 2011

imprezy wszelakie

Święta, chrzciny, rocznica, słowem - moc emocji!

  Nie pisałam od wieków, ale działo się u nas sporo, więc mam nadzieję że mnie to choć trochę rozgrzesza :)    Przede wszystkim, od kilku tygodni już siedzę w Polsce - Jasiek podróż samolotem z Kopenhagi zniósł fantastycznie! Przed samym startem dostał mleko z butli i zasnął snem kamiennym, olewając start, roznoszenie posiłków, lądowanie, ubieranie kurteczki i czapeczki, wychodzenie z samolo... czytaj dalej

niecodzienność

Nie ma to jak mieć pecha!

  Dzisiaj dostałam od kolegi link do krótkiego artykułu na stronie TV2 - oczywiście po duńsku, ale jakby ktoś był czytaty, to zapraszam tutaj. Artykuł opisuje perypetie szwedzkiej pary nowożeńców w podróży poślubnej, o której, jestem tego pewna, długo nie zapomną.   Podróż zaplanowali na sześć miesięcy - zaczęli w Australii od Perth, gdzie krótko po ich przyjeździe miał miejsce olbrzymi poża... czytaj dalej

komentarze: 1
duński, Dania i Duńczycy

Ta ostatniaaaaa niedzieeeeelaaaaa...

  Od soboty jestem w Polsce, u moich rodziców w Łodzi. Wylatywałam z Danii z naprawdę ciężkim sercem - od dłuższego czasu traktowałam Kopenhagę jak swój dom. Znałam już tam wszystkie ścieżki, mieszkałam w fantastycznym miejscu, poznałam miłych ludzi, miałam fajną pracę i genialnego szefa, znalazłam wspaniałych przyjaciół, nauczyłam się nawet, cholera, duńskiego! Wiedziałam, że nie przyjechaliś... czytaj dalej

komentarze: 7