Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: maj 2011

codzienność

Jak nam upływa czas w Łodzi

  Siedzimy w Łodzi już drugi miesiąc i pora wyjazdu zbliża się wielkimi krokami - z jednej strony szkoda, bo bardzo nam tu fajnie, a moi Rodzice są Jaśkiem zachwyceni, z drugiej strony już się nie mogę doczekać Tomka i naszego nowego mieszkania (no widziałam zdjęcia, widziałam, ale na żywo na pewno wygląda fajniej).   Bardzo pracowicie rozplanowałam nam czas i zorganizowałam zajęcia, żeby ca... czytaj dalej

komentarze: 3
314414_IMG_6949_big.jpg
dziecko

Pół roku!

  Wczoraj minęło dokładnie pół roku od urodzin Jaśka - nie użyję żadnego wyświechtanego banału i nie powiem, że minęło w mgnieniu oka, bo pamiętam każdy z tych sześciu miesięcy. Nie napiszę, że były to wyłącznie wspaniałe chwile, bo dobrze pamiętam że były też nieprzespane noce oraz ogólne wkurzenie okołodziecięce. Nie powiem też, że uśmiech dziecka wszystko to wynagradza, bo come on, Jasiek j... czytaj dalej

komentarze: 2
116009_Jasiek_062_big.jpg
niecodzienność

A Polacy nie gorsi :)

  Wpis temu zachwycałam się pomysłowością Amerykanów, którzy wprowadzili u siebie vending machine z akcesoriami dziecięcymi. Dzisiaj poszłam do Manufaktury i co tam znalazłam? Pieluszki i słoiczki dziecięce obok Twix'ów, Coli i wody mineralnej (w automacie obok toalet na parterze). Polak też potrafi! :) Poniżej dowody rzeczowe, nieco kiepskawej jakości, ale zawsze to coś.     ... czytaj dalej

dziecko

Czego też ci Amerykanie nie wymyślą :)

  Dzisiaj króciutko o pomyśle Amerykanów - zapewne nie nowym, ale dowiedziałam się o nim dopiero wczoraj - czyli "vending machine" z rzeczami dla dzieci. Jak w ogóle się po polsku mówi na vending machine? Chodzi mi o taką wielką maszynę-szafę z którego kupuje się na sztuki batoniki/ papierosy/ puszki z napojami/ prezerwatywy itp.?   No, nieważne, rzecz o której piszę zawiera w sobie najbardz... czytaj dalej