Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: sierpień 2011

474347_drinki_medium.jpg
niecodzienność

Krótki urlop w Hong Kongu

  Nie wiem, czy wiecie - może się nie dzieliłam tym faktem, może nie doczytaliście - ale praca Tomka polega na tym, że prawie ciągle gdzieś jeździ: na dwa dni, na trzy, na pięć, na dwa tygodnie. Wcześniej miał projekty i jeździł po wszystkich krajach europejskich, w których Carlsberg miał browary, teraz też jeździ, różnica jest taka, że teraz jeździ "tylko" po Chinach, w których mają coś ... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Pierwszy tydzień z nianią

  Od zeszłego poniedziałku pracuje u nas niania - a raczej, jak to się tutaj mówi, domestic helper. Jest to osoba z polecenia, więc nie boję się zostawić jej samej z dzieckiem i wyskoczyć na zakupy czy kawę czy coś... a muszę i ją, i Jaśka, i siebie przyzwyczaić, bo 22 sierpnia zaczynam pracę, i nie ma przeproś, jak wyjdę z domu o 7.45 tak wrócę dopiero o 18.00.   Póki co sprawdza się bardzo... czytaj dalej

komentarze: 7
dziecko

Dziecko w Hong Kongu

  Mieszkamy już tutaj dwa miesiące: samochodu nie mamy (bo po co nam :), a poruszać się jakoś trzeba, zazwyczaj więc jeździmy MTRem (takim tutejszym metro) i za każdym razem jestem zdumiona podejściem Chińczyków do dzieci. Nie wiem, może nie do wszystkich dzieci, ale konkretnie do Jaśka - może dlatego, że biały, że blondyn, że jak na Chiny jest olbrzymi? - wszyscy są nim oczarowani, i dają tem... czytaj dalej