Blog Weroniki i Tomka

Wpisy z kategorii: codzienność

photo 1.JPG
codzienność

Wyjście do restauracji

Jestem na takim etapie życia że wyjście do restauracji kojarzy mi się z lenistwem (nie chce mi się ani gotować, ani potem zmywać) oraz świętym spokojem (nikt nie będzie mnie ciągnął za nogawkę domagając się kawałka ziemniaka - Antek, ani nie zabierze sobie tego ziemniaczka sam, rozgrzebując mi przy tym połowę talerza - Jasiek, nikogo nie będę musiała uspokajać ani rozdzielać). czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Przeprawy uszne Tygrysa

  Od dłuższego już czasu Tygrys nam choruje - zaczęło się niewinnie, w paźdzerniku zeszłego roku. Najpierw się przeziębił i chodził cały zasmarkany, ale lekarz uspokoił nas że to normalne w pierwszym roku edukacji przedszkolnej; to samo słyszeliśmy od wszystkich dookoła. Cóż, dostaliśmy syrpoki (całe trzy!), symptomy po 5 dniach przeszły, Młody wrócił do przedszkola. Za dwa tygodnie rozchorowa... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Wreszcie wolne!!

  Od jutra zaczynają się w Hong Kongu dni wolne z okazji Wielkanocy - ach, jakże się cieszę!! Tym bardziej, że ostatnio mieliśmy w domu i w pracy urwanie głowy, więc te kilka dni wolnego przyda się nam na pewno. To co się u nas tak dokładnie wydarzyło przez te ostanie kilkanaście dni?   W pracy miałam zapiernicz ponieważ przyjechała się ze mną spotkać laseczka z Paryża która będzie mnie nęka... czytaj dalej

codzienność

Szybki update

  Wiosna to taka pora roku w której tradycyjnie nie mam siły na nic , za to roboty aż po uszy ponieważ:   a) jest przesilenie wiosenne - nieważne, że w Hong Kongu ostatnio pogoda się zrobiła jak drut, jest piękne słońce, 26 stopni w południe a rano ptaszki ćwierkają za oknem; ja trzymam się europejskich pór roku i reaguję jakby za oknem było ciemno, zimno, ponuro a pod nogami chlapało błoto,... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

W końcu!

  W końcu mam chwilę czasu żeby coś napisać! Miałam taki sprytny plan żeby skrobnąć notkę w środę, ale niestety nic z tego nie wyszło, ponieważ właśnie wtedy Tygrys zdecydował się pochorować.   Nic strasznego, ale katar lał mu się z nosa litrami, uniemożliwiając spokojny sen. Usypiałam go więc od 20.00 do 21.30, potem do 24.00 budził się 4 razy z powodu zapchanego nosa (musiałam utulać), a o... czytaj dalej

hobbit_8q_big.jpg
codzienność

A w powietrzu czuć wiosnę :)

  Dzisiaj podczas przerwy obiadowej wyszłam z biurowca na krótki spacer i zdumiałam się pogodą – było tak ciepło, słonecznie i przyjemnie, normalnie czuć było w powietrzu wiosnę! Mam nadzieję że taka piękna pogoda utrzyma się w weekend, chociaż raczej wątpię, bo to jeszcze nie pora na wiosnę, nawet w Hong Kongu...   Pochwalę się teraz po co w ogóle wychodziłam z biurowca, bo inaczej pęknę – ... czytaj dalej

codzienność

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  Samych sukcesów, również tych finansowych, zdrówka, szczęścia i wszelakiej pomyślności życzymy wszystkim naszym Czytelnikom, jednocześniej przepraszając za ponad tygodniowe milczenie, które wynikało z wojażowania.   Jak już wspominałam, w ramach prezentu bożonarodzeniowo-noworocznego byliśmy w Kambodży (Siem Reap) oraz Wietnamie (Ho Chi Minh City, znane bardziej jako Sajgon). Niedługo, tyl... czytaj dalej

codzienność

Tygrys elegant :)

  Z Tygryska się zrobił faszionista - elegant jak nie wiem co; być może wszystkie dzieci tak mają, ale po prostu muszę o tym napisać, bo za każdym razem jak to widzę, pękam ze śmiechu :)   Przede wszystkim zawsze dobiera sobie skarpetki pod kolor koszulki (czy tam golfiku, nieważne). Zwyczaj zapoczątkowaliśmy z miesiąc temu, kiedy zaczęły się już "mrozy" hongkońskie i zdecydowaliśmy, że Młod... czytaj dalej

codzienność

Niedzielna wycieczka załogi G

  W ostanią niedzielę wybraliśmy się całorodzinnie na ekologiczny targ owocowo-warzywny odbywający się tuż obok mojego biura (w weekendy bardzo często zamykają taką małą uliczkę między biurowcami i organizują tam najróżniejsze imprezy, koncerty, itp, itd.).   Całe wydarzenie nazywa się Island East Farmers' Market i ma charakter cykliczy – będzie odbywać się co tydzień aż do przedświatecznego... czytaj dalej

codzienność

Przedszkole nie jest złe!

  Tak najwyraźniej stwierdził Tygrys, który już czwartego dnia nie płakał, a piątego pomknął do przedszkola z uśmiechem na twarzy. Znaczy się, jest dobrze!   Zresztą tutejsze przedszkole robi co może żeby uzasadnić wysokość miesięcznego czesnego które ściąga od rodziców i ciągle "uatrakcyjnia" dzieciom pobyt: a to pidżama-party (odbyło się wczoraj, wszystkie dzieci przyszły do klasy w pidżam... czytaj dalej

komentarze: 3