Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: styczeń 2012

zdjęcia

Parada z okazji Chińskiego Nowego Roku

  Po długim kombinowaniu oraz głębokim namyśle (oraz po tym, jak Tygrys z raz czy dwa w czasie weekendu swoimi sprytnymi paluszkami zatrzymał przesyłanie zdjęć) wpadłam na pomysł jak udostepnić w sposób przyjazny czytelnikowi zdjęcia z parady z okazji Chińskiego Nowego Roku. Oraz wszystkich innych zdjęć.   Otóż zapraszam do galerii fejsbukowej naszego bloga! Zdjęcia "ogólne" - takie jak te z... czytaj dalej

podróże małe i duże

Wizyta w Shenzhen

  Nie było w środę prasówki, bo byliśmy z krótką wizytą w Shenzhen, wrócilismy do domu o 20.00 i jak tylko położyliśmy Jaśka spać, to padliśmy. Dobra, ja padłam, ale efekt jest, jaki jest - prasówki niet. Za to będzie opowieść o naszym wyjeździe do Shenzhen :)   Shenzhen (jak to się w ogóle pisze po polsku? Szenzen? Muszę zguglować... niespodzianka! Pisze się tak samo, jak po angielsku :) a ... czytaj dalej

komentarze: 2
chiński, Chiny i Chińczycy

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

  Tak, wiem, że dziś 23 stycznia, ale nie, nie zwariowałam. Otóż dziś jest pierwszy dzień nowego roku liczonego według chińskiego kalendarza księżycowo- słonecznego! Obecny rok jest rokiem Smoka, potrwa do 9 lutego 2013 roku, i według rożnych źródeł jest to 4710, 4709 albo 4649 rok liczony od czasu wstąpienia na tron Huang Di, Żółtego Cesarza, legendarnego protoplasty Chińczyków (więcej o tym ... czytaj dalej

niecodzienność

Niezły numer niani

  Słuchajcie, jestem taka zła, że mi para idzie uszami - numer, jaki wykręciła nam nasza niania po prostu zwala z nóg! Ona, wyobraźcie sobie, po prostu nie wróciła do Hong Kongu po Świętach, zostawiając nas radośnie bez opieki dla Jaśka. A żeby ją pokręciło!   Żeby opowiedzieć historię od początku, to było tak: na wyjazd do Singapuru zdecydowaliśmy się dosyć późno - to znaczy rozmawialiś... czytaj dalej

komentarze: 7
podróże małe i duże

Najlepszego w Nowym Roku!

  Kochani, spóźnione, lecz najszczersze życzenia noworoczne: czasu i energii na spełnienie wszystkich marzeń, samych sukcesów na polu zawodowym i prywatnym w 2012, pomyślności i samych pogodnych dni!   A teraz przyznam się, dlaczego opuściłam środową prasówkę oraz nie złożyłam Wam życzeń o czasie - otóż pojechaliśmy sobie na tydzień do Singapuru, i wróciliśmy wczoraj wieczorem. Tak, zgadza s... czytaj dalej

komentarze: 7