Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: październik 2008

codzienność

Zlikwidowali Sterlinga

Dziś rano linie lotnicze Sterling ogłosiły upadłość. Zrobili to w najpodlejszym stylu, bo jeszcze w piątek wysłali newsletter o promocyjnych cenach lotów na południe Europy na lato 2009, zachęcając tym wszystkich do kupna biletów. Ewelina miała nieszczęście kupić w weekend bilet do Polski na Boże Narodzenie - w poniedziałek ściągnęli z jej konta pieniądze, dobrze wiedząc że za parę dni ogłoszą ... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

Błędy ortograficzne

Dzisiejsza notka dedykowana jest większości użytkowników forów dyskusyjnych strony www.onet.pl.Jak widzę błędy ortograficzne w jakiejkolwiek postaci, to odechciewa mi się dalszgo czytania, niezależnie od tego, jak interesujące treści są prezentowane. Jest to przyczyna, dla której zazwyczaj nie czytuję komentarzy internautów, nie udzielam się na forach ineternetowych a blogi czytuję tylko wysele... czytaj dalej

duński, Dania i Duńczycy

Szczepienia przeciwko grypie są niezdrowe

Powyższym stwierdzeniem uraczył mnie dziś lekarz. Osłabiło mnie! Ale po kolei:Chcemy się zaszczepić przeciwko grypie. Nic nowego, szczepimy się co roku, ale w Danii jeszcze nie próbowaliśmy. W tym celu usiłowałam się zapisać do lekarza, ale byłam strasznie zapracowana, a jak już znalazłam chwilę żeby wykonać telefon, to było zajęte. Ale spoko wodza, ja nie od parady jestem Polką, jak nie kijem ... czytaj dalej

podróże małe i duże

Wróciłam z Londynu, ufff...

  Wróciłam do domu w środę o 24.00, w czwartek miałam roboty po uszy, w piątek szkolenie, wczoraj parapetówkę u Eweliny, no a dziś mam w końcu czas coś napisać i się pobawić ze zdjęciami.   Konferencja poszła dobrze, oprócz dwóch malutkich wypadeczków: w poniedziałek mieliśmy alarm przeciwpożarowy i ewakuowano caly hotel (na szczęście, my w poniedziałek tylko rejestrowaliśmyh uczestników ora... czytaj dalej

imprezy wszelakie

dzień przed wyjazdem

Jest 19.43, jutro o 7.25 mam samolot. Jestem podchorowana, niespakowana, mam niewyprasowane koszule i niewydrukowane bilety a w Londynie nie ma tego obiektywu, który Tomek chciał kupić. Jedyne, co jest ok to fakt, że konferencja jest już dopięta na ostatni guzik - Rasmus ma jeszcze załatwić dwie rzeczy w piątek, ale nawet jeśli je schrzani, nic wielkiego się nie stanie, tak że wyjeżdżam spokojn... czytaj dalej

podróże małe i duże

Londyn już w piątek!

W piątek o średnio barbarzyńskiej porze 7.25 wylatuję do Londynu. Z Tomkiem spotykam się już na miejscu, albowiem on leci z Petersburga (śmiesznie to wygląda na bilecie: wylot St. Petersburg 9.35, przylot Londyn 9.55 :). W związku z tym mamy mały problemik, bo kupiłam już Tomkowi bilet "tam" z Kopenhagi, za naszą prywatną kasę - cóż, muszę po prostu zwrócić ten bilet, niestety oddadzą nam tylko... czytaj dalej

komentarze: 2
duński, Dania i Duńczycy

Polacy w Danii

 Opinia o Polakach w Danii jest dwojaka: albo są to ludzie wykształceni, którzy przyjeżdżają zabierać w bezwzględny sposób pracę Duńczykom, albo wręcz odwrotnie, Polacy to niewykształceni robotnicy od najgorszej roboty, której żadnej Duńczyk nie chce, pracują na czarno a poza tym kradną, wszczynają burdy i chleją, ile popadnie. Ja, Ewelina i Konrad łapiemy się do tej pierwszej kategorii - ile j... czytaj dalej

komentarze: 18
codzienność

Ależ mi się nie chce!

Pogoda jest paskudna, w domu zimno, bo jeszcze nie grzeją, najchętniej siedziałabym pod kocem pijąc hektolitry herbaty i czytając książki* zamiast robić coś konstruktywnego.... Tymczasem czeka na mnie zmywanie, pranie, prasowanie, sprzątanie w łazience i planowanie wypadu do Londynu.Czy jakaś życzliwa dusza kopnie mnie w cztery litery żebym zabrała się w końcu do roboty?A nie chce mi się tym ba... czytaj dalej

podróże małe i duże

Z wizytą w Malmo

W sobotę wybraliśmy się na całodniową wycieczkę do Malmo - bo to wstyd mieszkać rok w Danii a jeszcze nie być z sąsiedzką wizytą przez kanałek. Mimo zapowiedzi Google pogoda była słoneczna, chociaż wietrzna (no i zimno było). Do centrum Malmo jedzie się od nas całe 45 minut. Pieniędzy nie wymienialiśmy, bo w całej Skandynawii można płacić kartą nawet w najmniejszym sklepiku (np. w dworcowej kaw... czytaj dalej