Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: listopad 2008

podróże małe i duże

Najbardziej wnerwiający klienci to właśnie my!

Jestem pewna, że ostatnio znajdujemy się na szczycie listy do odstrzału zarówno infolinii Miles&More (Tomek) jak i hoteliku Schwarzsee (ja).A wszystko dlatego, że dwa tygodnie wolnego z okazji Bożego Narodzenia zamierzamy spędzić nad wyraz aktywnie: 20 grudnia lecimy do Polski zobaczyć się z rodzinami, następnie 27 grudnia lecimy do Szwajcarii - najpierw na kilka dni na narty, a potem na Sylwes... czytaj dalej

codzienność

Nie mów hop...

Wczoraj tak się rozpływałam nad urokami życia, jak to mi tutaj fajnie i ogólnie dobrze, no to dziś dostałam za swoje:a) zaraz po wejściu na duński dowiedziałam się pocztą pantoflową, że w grudniu nie ma egzaminu i muszę czekać do stycznia,b) co gorsza, dziś pojawił się Kim (beznadziejny nauczyciel!) i przynudzał tak strasznie, że bezczelnie uciekłam po 45 minutach i poszłam na siłownię,c) ale j... czytaj dalej

ciasteczka_kolaz.jpg
codzienność

Fajny dzień

Dziś jest fajny dzień: rano zostało publicznie ogłoszone, że przejmuję odpowiedzialność za AAC w Danii (rychło w czas, wiem o tym od kilku tygodni) i wszyscy się strasznie cieszyli, chociaż dokładnie nie wiem, dlaczego; poszłam na duński, ale się okazało że nie mam zajęć; zrobiłam zakupy i zdążyłam do domu zanim zaczął padać śnieg; jak Tomek wróci z pracy obejrzymy nowe odcinki "Kitchen Nightma... czytaj dalej

scrabble.jpg
codzienność

Zorza, osy i reszta

Wczoraj w Kopenhadze spadł pierwszy śnieg! Padał po południu, padał wieczorem, padał chyba też w nocy, bo dziś rano mieliśmy na drzewach, dachach i ulicach dwucentymetrową warstwę śniegu. Wygląda tak: A tak padało wczoraj wieczorem, kiedy Tomek wracał do domu: Ale żaden śnieg nam niestraszny w zaciszu naszego ciepłego już mieszkania! Zjedliśmy pyszną kolację (smażona ryba mojej roboty plu... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Kiedyś musi być ten pierwszy raz!

Spokojnie, nie będzie o żadnych mrożących krew w żyłach praktykach seksualnych :) Będzie o tym, jak to dziś po raz pierwszy w życiu zaspałam i spóźniłam się do pracy:Wczoraj poszłam na basen - po raz pierwszy po długiej przerwie. Tak mi się fajnie pływało, że niewiele myśląc trzasnęłam kilometr, a dopiero potem do mnie dotarło co za głupotę zrobiłam. Ja mam tak, że po większym wysiłku na baseni... czytaj dalej

praca

Chwalę się!

Od razu na wstępie uprzedzam, że będę się bezwstydnie chwaliła, więc kto nie chce, niech nie czyta :)W ostatni czwartek dostałam podwójny uścisk dłoni prezesa na forum publicznym, dwie laurki - w tym jedną podwójną - oraz mgliste obietnice nagrody pieniężnej wraz z najbliższą wypłatą. Już się nie mogę doczekać tej wypłaty, bo mamy już pomysł na co ją wydamy (prawdopodobnie na odleciany hotel w ... czytaj dalej

komentarze: 1
codzienność

Kryzys....

Do czego to doszło: dostaję mailem oferty promocyjne różnych linii lotniczych, ale zanim zacznę się nawet zastanawiać, czy ewentualnie chciałabym skorzystać, sprawdzam na stronie tychże linii lotniczych ich wyniki finansowe za 2008 rok.Widzę, że ogólnoświatowa panika dosięgnęła również mnie.Pozdrawiam,WeronikaP.S. A wiedzieliście, że z Icelandair można polecieć z Kopenhagi do Nowego Jorku za 55... czytaj dalej

duński, Dania i Duńczycy

Ślepy traf

Jeżeli myślicie, że w Danii losuje się tylko szczęśliwe numerki w ichniejszym Totolotku, jesteście w grubym błędzie. Dziś dowiedziałam się o dwóch losowaniach, które zjeżyły mi włos na głowie.Przykład A: W Polsce do niedawna istniało coś takiego jak komisja WKU, która na podstawie różnorakich testów decydowała o tym, czy delikwent się nadaje do armii, czy nie bardzo. Obecnie armia jest tylko dl... czytaj dalej

codzienność

Zazdrość to straszna rzecz,

ale jak tu nie być zazdrosnym, kiedy w Danii zimno, ciemno i ponuro, a On tymczasem leci sobie w stronę słońca, lata i egzotyki?! To jest strasznie niesprawiedliwe! To jest tak niesprawiedliwe, że aż słów mi brakuje! Zbulwersowana po prostu jestem, i tyle!Nie, tym razem nie marudzę na Tomka wyjazdy służowe. Chodzi o to, że dziś rano Konrad wsiadł w samolot i odleciał do Indii, to Chennai, zmiej... czytaj dalej

imprezy wszelakie

Nauczka na przyszłość

Wczoraj za 100 koron udzielono mi lekcji, po której definitywnie zwątpiłam z możliwość nawiązania znajomości z większością Duńczyków. A było to tak: W pracy mamy taką instytucję jak FunTrack - wpłaca się 25 koron miesięcznie a następnie uczestniczy w różnorakich imprezach, organizowanych zazwyczaj raz na miesiąc. Były gokarty, było wyjście do cyrku i do kabaretu, wczoraj zaplanowano wyjście do... czytaj dalej