Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: kwiecień 2009

codzienność

Pierwsza wiosenna burza!

Właśnie rozszalała się w Kopenhadze pierwsza wiosenna burza - taka porządna, z porywistym wiatrem, strugami deszczu i grzmiącymi błyskawicami. Fantastyczna! Zaraz zrobię sobie kolację, kubek porzeczkowej herbaty i wpełznę pod koc posłuchać audiobooka Chmielewskiej (Marta, jeszcze raz dzięki!). Pouczę się jutro, co mi tam!! Szkoda tylko że Tomka tutaj nie ma - on strasznie lubi burze, a w Kopenh... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Naleśnik dobra rzecz!

Nasza miłość do naleśników zaczęła się jakoś na studiach, kiedy to wylądowaliśmy na długi weekend w Toruniu. Toruń wybraliśmy głównie dlatego, że do Poznania jeździły wyłącznie pociągi InterCity, a nas nie było wówczas stać na takie luksusowe bilety :) Z tego, co pamiętam, to z pogodą trafiliśmy fatalnie, padało cały czas i było cholernie zimno bo to był, zdaje się, długi weekend z okazji 11 li... czytaj dalej

imprezy wszelakie

Bawełniano nam :)

Wczoraj stuknęła nam druga rocznica ślubu, popularnie zwana bawełnianą. Tomek - dziw nad dziwy - był akuratnie w Kopenhadze, w związku z czym oddaliśmy się radosnemu świętowaniu. Świętowanie było bardzo udane, chociaż ze względu na niesprzyjające okoliczności przyrody (wtorek, jakby nie patrzeć - środek tygodnia) niezbyt huczne - udaliśmy się na kolację do włoskiej knajpki która przewrotnie rek... czytaj dalej

komentarze: 3
recenzje

Urban Exploration

Jak człowiek chory, to z nudów czyta różne bzdury. Ja na przykład przeczytałam przed chwilką artykuł z Wyborczej "Ryzykowne hobby warszawskich gimnazjalistek". Wszystkim zboczeńcom, którzy myślą o tzw. galeriankach dziękujemy! Chodzi mianowicie, moi drodzy, o urbana exploration (w skrócie urbex), czyli o młodzież w wieku gimnazjalnym łażącą po różnorakich ruinach albowiem, jak to ujęto w artyku... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

Chooooora jestem....

Wczoraj obudziłam się z bolącym gardłem i lekką gorączką. Mimo to zapakowałam Neo-angin do torby i dzielnie poszłam do pracy, bo miałam szkolić świeżynki klajentserwisowe według mojego autorskiego programu, a poza tym - obiecałam mojemu szefowi że to szkolenie zrobię ja. No i zrobiłam, chociaż pod koniec charczałam jak zarzynany prosiak (na moje nieszczęście szkolenie zaczynało się dopiero o 13... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

Szybko minęło.

Kurczę, mimo dwóch dodatkowych wolnych wielkanocnych dni (Wielki Czwartek i Wielki Piątek) Wielkanoc minęła jak z bicza trzasnął. Oczywiście polecieliśmy do Polski - piątek i poniedziałek w Warszawie, sobota i niedziela w Łodzi. Udało nam się zrobić w piątek zakupy - prawie idealnie według listy - oraz odwiedzić całą moją łódzką rodzinę (rodzina okołołódzka była tak miła i sama przyjechała do n... czytaj dalej

niecodzienność

Wesołych Świąt

Z okazji Świąt Wielkanocnych, które są już tuż-tuż, życzymy Wszystkim zdrowia, spokoju, radości, słonecznej pogody na co dzień, żółtych kurczaków, pięknych pisanek, udanych wypieków, umiarkowanie mokrego Dyngusa oraz dużo odpoczynku w gronie rodziny i przyjaciół.A w prezencie od Zająca Wielkanocnego - zdjęcia z Londynu.Pozdrawiamy,Weronika i Tomek czytaj dalej

duński, Dania i Duńczycy

Duńczycy to jednak rasiści.

Duńczycy chlubią się swoją otwartością i tolerancyjnością. Na pierwszy rzut oka tak jest naprawdę - ale poniższe fakty poddają w wątpliwość całą tą duńską tolerancyjność.Otóż w Danii nie można oddać krwi, jeżeli nie jest się Duńczykiem. Jeżeli jesteś Włochem, grzecznie odmówią, choćbyś był honorowym krwiodawcą u siebie, w Italii - potwierdzone przez Marco, mojego włoskiego kolegę z duńskiego. O... czytaj dalej

komentarze: 14
imprezy wszelakie

Inauguracja Wiosny 2009

Wiem, że kalendarzowa wiosna trwa już od kilkunastu dni, ale u nas dopiero wczoraj pogoda zaczęła być taka bardziej słoneczna i - co najważniejsze - cieplejsza. W związku z tym zainaugurowaliśmy wczoraj sezon frisbee oraz obiecaliśmy sobie, dziś zainaugurujemy sezon śniadań na powietrzu (o ile temperatura będzie ok), a zaraz po Wielkanocy zainaugurujemy sezon grillowy oraz sezon weekendowych wy... czytaj dalej

komentarze: 2
niecodzienność

Prima Aprilis!

Gwoli uspokojenia rozgorączkowanych tłumów, które spieszą komentować i martwić się, ogłaszam, że poprzedni wpis był li i jedynie żartem primaaprilisowym. Ale całkiem mi się udał, nie? :)Pozdrawiamy,Weronika i Tomek czytaj dalej