Blog Weroniki i Tomka

Archiwum: czerwiec 2009

zdjęcia

I jeszcze trochę zdjęć.....

Na Picassie pojawiły się kolejne zdjęcia - tym razem z wizyty Machaja (tak szybko, bo ktoś nam marudził!). Są tutaj: zdjęcia z wizyty Machaja, albo po lewej pod Wizyty: Machaj 2009.06Pozdrawiamy w szale obrabiania zdjęć,Weronika i Tomek czytaj dalej

zdjęcia

Zdjęcia z Islandii!

W końcu, po kilku miesiącach, udało się nam obrobić, opisać i wrzucić na Picassę zdjęcia z Islandii. Krótka historia naszego walentynkowego wyjazdu została już opisana na tym blogu. W razie pytań - piszcie, chętnie pomogę!Zdjęcia są tutaj: zdjęcia z Islandii, albo po lewo, pod Wyprawy dalsze.Pozdrawiamy,Weronika i Tomek czytaj dalej

komentarze: 3
niecodzienność

Złodzieje są wśród nas.

Niestety, przekonaliśmy się o tym smutnym fakcie na własnej skórze. A było to tak:Tomek we wtorek rano wyleciał do Włoch, gdzie miał spotkanie poprojektowe (trwało całe trzy godziny! a później pojechał Mini Morrisem nad jezioro Como na obiad! a wieczorem wysłał mi zdjęcia, prosię jedno!). W środę przez Budapeszt poleciał do Petersburga na kolejną sesję utarczek słownych z Rosjanami (mam nadziej... czytaj dalej

komentarze: 3
public_enemies.jpg
codzienność

Trzech na jednego to banda łysego!

W poniedziałek Tomek przez przypadek znalazł się pod obstrzałem mailowym trzech Bab - mnie, Justi i Machaja. A było to tak:Ja: 22. czerwca 2009, 10:35ratunku.............. Jutro mam być w pracy punkt o 7.35 rano, elegancko ubrana i uśmiechnięta !! Jadę do Arhus (3 godziny samochodem w jedną stronę) na trzygodzinne spotkanie, gdzie wystąpię w ramach dekoracji (będę tylko siedzieć, ładnie wygląda... czytaj dalej

wizyty

Sezon 2009 uznajemy za otwarty

W poniedziałek 8 czerwca Machaj otworzyła sezon odwiedzin 2009. Niestety, pogoda nie była za najlepsza, więc Machaj kilka razy zmokła, cały piątek nie wychodziła z mieszkania (szczęściara! a my musieliśmy w tą ulewę iść do pracy!) oraz cały czas narzekała na wiatr. Ale oprócz tego mamy podstawy, żeby uważać że bawiła się u nas - i z nami - całkiem dobrze. Bo my bawiliśmy się przednio :)Z atrakc... czytaj dalej

komentarze: 3
duński, Dania i Duńczycy

Małe sprostowanie (updated :)

Sprostowanie: na drugie imię mam Mega-Wymiatacz, a nie tylko taki zwykły Wymiatacz!Ustny już za mną, dostałam upragnione 10 i teraz ze średnią 10,5 mogę iść na moduł szósty!! Byłam już się nawet zapisać w moim szkolnym kantorku, ale póki co nie wiedzą, ile będzie chętnych i czy otworzą w ogóle ten kurs. Ale jak nie tu, to gdzie indziej, spoko wodza, z taką oceną wezmą mnie w każdej szkole :))W ... czytaj dalej

komentarze: 6
duński, Dania i Duńczycy

Wkurzający sąsiad

Od jakiegoś miesiąca nasz sąsiad z dołu intensywnie puka w rurę ilekroć zdarzy się nam szurnąć krzesłem. Stuka również kiedy Tomek chodzi po mieszkaniu, oraz kiedy po prostu siedzimy przy stole albo na kanapie. Niedawno wrzucił nam przez szparę pocztową poniższą kartkę (rzecz jasna, była po duńsku): Dla wszystkich, którzy nie władają tym jakże użytecznym językiem, tłumaczenie:"Drogi sąsiedzi... czytaj dalej

komentarze: 7
duński, Dania i Duńczycy

Wymiatacz to moje drugie imię!

I to nie dlatego, że wczoraj wygrałam z Machajem w Scrabble różnicą całych 14 punktów :)W poniedziałek otrzymałam mianowicie wyniki z pisemnego duńskiego: 12 z czytania, 10 z pisania. Yes, yes, yes! jak to stwierdził jeden z naszych ex-premierów. Jeszcze tylko ustny - w najbliższy poniedziałek, o 9.30 - i egzamin mam z głowy. Proszę w dalszym ciągu trzymać za mnie kciuki, bo potrzebuję co najmn... czytaj dalej

komentarze: 2
podróże małe i duże

Akcja "Sztokholm" zakończona sukcesem

Wczoraj o 18.05 wylądowaliśmy na Kastrup po pełnym wrażeń tygodniu: w weekend ślub, wesele i poprawiny F. (F. nie dlatego, że Pan Młody jest przestępcą, ale w sumie nie wyraził zgody żebym go po imieniu i nazwisku obsmarowywała na tym blogu), następnie dwa dni u moich Rodziców w Łodzi, następnie środa w podróży (5 godzin w pociągu z Łodzi do Krakowa, pół godziny z Krakowa Głównego do Balic, 2 g... czytaj dalej

komentarze: 4
imprezy wszelakie

Wesele

Wesele już za nami, poweselny kac też :) Bawiliśmy się przednio i na weselu, i na poprawinach, a z tych poprawin to aż szkoda było wyjeżdżać, bo zabawa zaczynała się dopiero rozkręcać o tej 17.30 :) Dość powiedzieć, że jeszcze tuż przed wyjazdem Pan Młody i spółka dorwali wszystkich nie-kierowców i poili ich wódką z chochli (pojemność jak nic z litr!).Będziemy mieli zdjęcia - jak Tomek obrobi, ... czytaj dalej

komentarze: 2